O co tu chodzi?

O swobodę. I o zdjęcia.

Oferuję sesje dziecięce w stylu reporterskim. Bez ustawiania, to dziecko nadaje rytm sesji. Spędzam z Wami kilka godzin, podczas których powstają zdjęcia pełne energii.

Niech Twoje dziecko będzie sobą. Nieskrępowanie.

Chętnie odpowiem na wszystkie pytania, więc jeśli jakieś masz lub chcesz poznać szczegóły – napisz do mnie.

Maja, prywatny aparatowy ganiacz Matyldy.

Skędy się wzięłaś?

A stąd – https://majakasztelan.pl/.

Jak już wiadomo z odnośnika i z tekstu obok ja, ta od fotografowania, to Maja, a pierwotny Fifny Rojber to moja córka Matylda. Nie da się ukryć, że ta druga jest przyczyną i nieustającą inspiracją/frustracją (z tym to akurat vice versa).

Fotografując Matyldę i proponując Tobie repo-sesję, wychodzę z założenia, że codzienność nie potrzebuje upiększania. A już z pewnością gzuby tego nie potrzebują. Jest pięknie tak, jak jest, w swojej niedoskonałości.

Zerknij, że nie kłamię.